Zmowa milczenia wokół megafuzji PZU i PKO BP
20.07.2007 Ministerstwo skarbu poinformowało, że doprowadzi do powstania grupy bankowo - ubezpieczeniowej składającej się z państwowych PKO BP oraz PZU. Nie zdradza, w jaki sposób. O największym mariażu w historii polskich przedsiębiorstw powiedział w czwartek premier Jarosław Kaczyński. - Chcemy stworzyć wielki podmiot w sferze finansów, który będzie istotnym ośrodkiem polskiej siły w życiu gospodarczym - stwierdził. W piątek informacje te potwierdziło ministerstwo skarbu. Szczegółów nie ujawniono. Resort zdradził tylko, że obydwie spółki zachowają podmiotowość prawną. Co to oznacza? Tego resort nie chciał już wyjawić. Wody w usta nabrali przedstawiciele obydwu państwowych firm. - Z punktu widzenia prawa może powstać konsorcjum lub holding finansowy. Ich członkowie ze względu na powstałe powiązania organizacyjno-kapitałowe będą działać wspólnie, choć w dalszym ciągu każdy we własnym imieniu i pod własnym zarządem - tłumaczy nam Ryszard Bartkowiak, radca prawny z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy. W wyniku połączenia PZU i PKO BP powstałaby największa w Europie Środkowo-Wschodniej instytucja finansowa o aktywach 130 mld zł. Resort skarbu wyliczył, że wartość grupy wyniosłaby 82 mld zł. - Składa się na to 56 mld zł kapitalizacji PKO BP oraz 26 mld PZU...Pełną treść artykułu możesz znaleźć na stronie http://www.gazeta.pl/ Gazeta Wyborcza

