ROR podstawowe informacje o tradycyjnym rachunku bankowym
08.08.2003 Materiał pochodzi z Portalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.plROR to skrót, bardzo chętnie wykorzystywany w codziennym porozumiewaniu się. A oznacza po prostu tradycyjny rachunek bankowy, konto. Co kryje się pod nazwą ROR? Czym kierować się wybierając ROR? Jak dokonywać transakcji przez telefon, albo SMS?
ROR to skrót od pelnej nazwy Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. Jest to produkt, od którego na ogół rozpoczynamy naszą współpracę z bankiem. ROR bywa lepiej oprocentowany niż rachunek bieżący dla firm, ponieważ z definicji jest nie tylko rachunkiem rozliczeniowym, ale również służyć ma do gromadzenia krótkoterminowych oszczędności. Należy przy tym pamiętać, że ROR jest rachunkiem personalnym, z tego względu potocznie określany jest jako konto osobiste. Inaczej mówiąc, jeśli prowadzimy działalność gospodarczą, to musimy korzystać z dwóch rachunków: bieżącego, niezbędnego w działalności biznesowej, oraz osobistego, z którego korzystamy w życiu prywatnym.
W którym banku otworzyć rachunek bieżący? O wyborze powinien decydować zakres świadczonych usług oraz koszt zarówno jego prowadzenia, jak i proponowanych usług. Za cechę najważniejszą trzeba uznać łatwość dysponowania naszymi pieniędzmi. Chodzi tu o skalę możliwości kontaktów z bankiem i składania stosownych w nim dyspozycji. Początkowo system współpracy z bankiem polegał na codziennych wizytach w oddziale, który prowadził nasz rachunek ROR, by zorientować się, jaki jest stan salda i wydać odpowiednie dyspozycje. Taki system w żadnym razie nie był zadowalający. To nie klient powinien podążać za bankiem, ale odwrotnie: bank za klientem.
Spróbujmy określić, jakie usługi związane z rachunkiem osobistym powinien świadczyć nowoczesny bank. Kluczowy jest sposób komunikowania się z bankiem. Instytucja ta powinna służyć nam kompetentną informacją w każdym miejscu i czasie. Zarówno na wakacjach, jak i zagranicznej wycieczce, rano i wieczorem nasz bank powinien być do naszej dyspozycji. Naturalnym środkiem komunikacji jest telefon. Szanujący się bank dysponuje tak zwanym callcenter z całodobową infolinią, która o każdej porze dnia i nocy pomaga w rozwiązaniu naszych problemów. Nie trzeba dodawać, że koszty takiego połączenia powinien ponosić bank. Infolinia jest kontaktem "awaryjnym", na co dzień powinien do nich służyć numer telefonu osoby znanej nam z imienia i nazwiska, która jest opiekunem naszego rachunku. Pracownik banku nie tylko powinien odpowiadać na nasze telefoniczne zapytania, ale również informować nas, z własnej inicjatywy, o groźnych dla naszego rachunku operacjach, na przykład o wyczerpaniu środków pieniężnych na naszym rachunku. W tym momencie ważne jest zwrócenie uwagi na stopień poufności informacji dotyczących naszego rachunku. Problem ten dotyczy dwóch aspektów: informacyjnego i operacyjnego. W tym pierwszym wypadku chodzi o to, żeby do informacji o naszym rachunku nie miały dostępu osoby postronne. Łatwo jest ten wymóg spełnić, wprowadzając system haseł, które muszą zostać podane pracownikowi banku, zanim udzieli on informacji o stanie naszego konta.
Drugi aspekt - operacyjny, jest bardziej złożony, chodzi bowiem o dokonanie za pomocą telefonu operacji na naszym rachunku. Podstawową operacją jest przekaz pieniędzy z naszego rachunku na konto innej osoby. Tradycyjnie dokonuje się tego w banku na odpowiednim formularzu, stanowiącym naszą dyspozycję. Jeżeli operacja przelewu odbywa się przez telefon, klient nie podaje bezpośrednio hasła, ale w odpowiednim momencie przekazuje ciąg cyfr, tak jak przy wybieraniu numeru telefonicznego. Zawieranie transakcji w ten sposób nie jest jednak w pełni bezpieczne, ponieważ istnieje możliwość podszycia się pod naszą osobę potencjalnego złodzieja. Z tego względu operacje tego typu są ograniczone do niewielkich kwot. Większość dokonywanych przekazów pieniężnych ma charakter cykliczny: na przykład opłaty za energię elektryczną, telefon, mieszkanie. Przesyłanie takich przekazów można rozwiązać w bardzo prosty sposób za pomocą tak zwanych stałych zleceń. Złożone stałe dyspozycje upoważniają bank do przekazywania w określonych terminach kwot pieniężnych z naszego rachunku na wskazane przez nas konta. Zlecenia takie dotyczą z góry określonych kwot, na przykład opłaty za czynsz. W razie cyklicznych płatności o nieznanych kwotach z bankiem musi zostać podpisana dodatkowa umowa, pozwalająca na realizowanie tak zwanego polecenia pobrania, które upoważnia bank do obciążenia naszego rachunku na podstawie zlecenia, wystawionego przez bank reprezentujący określoną instytucję, na przykład operatora sieci telefonicznej. Stałe zlecenia mają tę niewątpliwą zaletę, że odciążają naszą pamięć od kwot i terminów. Nie musimy pamiętać, kiedy, ile i komu trzeba zapłacić, o to już zadba bank.
Czy w tej sytuacji zachowujemy kontrolę nad naszym rachunkiem? Oczywiście, że tak, codziennie, telefonicznie możemy dowiedzieć się o stanie naszego salda. Warto tutaj wspomnieć o dodatkowym ułatwieniu w postaci SMS-ów przekazywanych na numer telefonu komórkowego. SMS ze stanem salda jest przesyłany każdego dnia, o ile zmieni się stan naszego konta. Ta bardzo użyteczna usługa z powodzeniem zastępuje telefon. Drugi element kontroli związany jest z tak zwanym wyciągiem z rachunku. Wyciąg taki zawiera spis wszystkich transakcji dokonanych w danym okresie. Na podstawie porozumienia z bankiem określamy, jak często powinien on przekazywać nam wyciągi. Z reguły przesyłane są one pocztą, lecz na wniosek klienta mogą być również odbierane osobiście w oddziale banku. Czynność tę w wielu bankach można wykonać bez udziału pracownika, wprowadzając numer rachunku i hasło do stojącego w banku komputera (można te dane przekazać również za pomocą karty magnetycznej), który następnie wydrukuje nam wyciąg z rachunku.
Podsumujmy dotychczas zebrane informacje. Dobry bank, oferując rachunek oszczędnościoworozliczeniowy, powinien zapewnić: prosty sposób informowania o stanie konta po dokonaniu jakiejkolwiek operacji, telefoniczny kontakt informacyjny z pracownikiem banku, opiekującym się naszym rachunkiem, okresowe wyciągi z operacji dokonywanych na rachunku, możliwość telefonicznego realizowania przekazów pieniężnych, stałe zlecenia, regulowanie naszych zobowiązań finansowych za pomocą karty płatniczej, łatwy dostęp do gotówki z bankomatu. Podaną listę usług można poszerzyć. Niektóre banki na przykład oferują dostarczenie gotówki na telefonicznie wskazany przez klienta adres. Powstaje jednak pytanie, czy stać nas na korzystanie z wyrafinowanych usług bankowych. O wyborze banku, w którym otworzymy swój ROR, powinna decydować nie tylko paleta usług, ale również koszty, które będziemy ponosić. Bank będzie chciał na pewno obciążyć nas prowizjami za:
prowadzenie rachunku, usługi centrum telefonicznego (np. za przesyłanie informacji o stanie konta), dokonywane przekazy płatnicze, zlecenia stałe, wydanie karty płatniczej, transakcje bankomatowe dokonywane za pomocą karty. Wybierając bank, powinniśmy wziąć pod uwagę kilka czynników, przede wszystkim wachlarz oferowanych nam usług. Musimy określić, z których będziemy korzystać bardzo często (na przykład wypłaty z bankomatu) oraz z jakich usług nie chcemy rezygnować (na przykład stałe zlecenia). Następnie na podstawie tabeli opłat i prowizji różnych banków powinniśmy obliczyć, jaki będzie przewidywany koszt korzystania z usług każdego z nich. Musimy w naszym rachunku uwzględnić również odsetki, jakie otrzymamy od banku za utrzymywane na koncie pieniądze. Przeprowadzone przez nas obliczenie powinno być oparte na założeniu średniego stanu pieniędzy, jaki utrzymujemy na naszym koncie w ciągu danego okresu (najczęściej miesiąca). Średni stan środków pieniężnych, pomnożony przez miesięczną stopę procentową, pozwoli nam obliczyć przewidywany dochód z odsetek.
W kalkulacji tej powinniśmy również uwzględnić częstotliwość, z jaką bank dopisuje odsetki do naszego rachunku. Należne nam procenty mogą być dopisywane na koniec miesiąca, kwartału lub roku. Nie jest bowiem bez znaczenia, jak często bank dopisuje odsetki. Odsetki uwzględniane po miesiącu powiększają stan naszego rachunku. Jeśli założymy, że pozostaną one na naszym koncie do końca następnego miesiąca, to od nich naliczone zostaną następne procenty. Efekt naliczania odsetek od wcześniej zarobionych odsetek, zwany kapitalizacją, powinien być uwzględniony przy obliczaniu dochodów, które przynosi nam nasz rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy.
Copyright by Portal Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl

