Oprocentowanie zmienne kredytu
10.06.2003Oprocentowanie jest zmienne - taka informacja często wystarcza osobom zaciągającym kredyt mieszkaniowy w złotych. W myślach widzą spadające stopy procentowe i podążającą za nimi stawkę oprocentowania swojego kredytu. Tymczasem definicji pojęcia "zmienność" jest tyle ile banków pożyczających złotówki na mieszkanie. Warto się z tymi definicjami zapoznać. Zasady zmiany oprocentowania kredytów mieszkaniowych w kilku popularnych bankach poddali analizie doradcy finansowi portalu www.expander.pl.
Zwracają przede wszystkim uwagę, że oprocentowanie kredytu może być uzależnione od oprocentowania depozytów międzybankowych, czyli stawek WIBOR. Może być jednak też ustalane przez sam bank na podstawie danych z rynku. W pierwszym przypadku mamy zapisaną w umowie bądź regulaminie kredytu gwarancję, że po spadku stóp procentowych (z większym lub mniejszym opóźnieniem) spadnie także koszt naszego kredytu - mówi Maciej Kossowski z Expandera. - W przypadku drugim musimy liczyć na to, że konkurencja zmusi bank do redukcji oprocentowania. Na drugie rozwiązanie zdecydowały się m.in. LG Petro Bank, Bank Zachodni WBK i MultiBank. Przykładowy zapis w umowie w przypadku takiego rozwiązania wygląda następująco (MultiBank): "Dla kredytów udzielanych w walucie polskiej oprocentowanie może ulec zmianie w przypadku zmiany co najmniej jednego z następujących parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego".
Tutaj następuje wyliczenie parametrów takich jak oprocentowanie lokat międzybankowych, inflacja, stopy procentowe NBP, a nawet wysokość rezerwy obowiązkowej czy składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Im dłuższa lista tym bardziej w pamięci zaciera się słowo "może" z pierwszego zdania. Teoretycznie korzystniejszy dla klienta jest mechanizm uzależniający oprocentowanie kredytu od stawek z rynku międzybankowego (WIBOR). Tu także jest cała paleta możliwości. Ciekawą konstrukcję zastosował Bank Millennium. W umowie kredytowej jest wzmianka o tym, że oprocentowanie równe jest stawce WIBOR 3M powiększonej o marżę. O zasadach jego zmiany dowiadujemy się już z regulaminu. Okazuje się, że oprocentowanie jest niezmienne do czasu, gdy "różnica pomiędzy ostatnią stawką WIBOR, którą zawiera stopa procentowa a stawką WIBOR obowiązującą w ostatnim dniu roboczym bieżącego miesiąca przekroczy pasmo wahań". Pasmo wahań wynosi obecnie +/- 1 procent. Biorąc pod uwagę skalę ostatnich cięć stóp dokonywanych przez RPP (0,25 pkt procentowego) klienci Millennium jeszcze trochę poczekają na niższe odsetki. Podobną, jednak znacznie korzystniejszą dla klienta konstrukcję, znajdziemy w PKO BP. Otóż bank ustala oprocentowanie na dany kwartał w oparciu o stawkę WIBOR S-3M. Jest to średnia arytmetyczna notowań stawki WIBOR 3M od dnia 25 drugiego miesiąca poprzedzającego dany kwartał do 24 dnia trzeciego miesiąca tego kwartału. Zmiana stawki WIBOR S-3M jest możliwa wówczas, gdy wyliczona w powyższy sposób średnia ulega zmianie więcej niż określony parametr zmienności. Obecnie wynosi on 0,2 pkt procentowego i taka wartość jest zapisywana w umowie. Bank zastrzega sobie jednak możliwość jej ewentualnej obniżki (decyduje o tym zarząd). W podobny sposób ustalają oprocentowanie Deutsche Bank 24 i Kredyt Bank. Oprocentowanie jest także ustalane na dany kwartał w oparciu o stawki WIBOR 3M z kwartału poprzedniego. W odróżnieniu od PKO BP banki te biorą jednak pod uwagę wartości tej stopy z ostatnich dni miesiąca poprzedzającego dany kwartał. Mniejsze je więc ryzyko, że do liczenia średniej "załapią" się wyższe stawki z miesięcy poprzednich. Kredyt Bank bierze pod uwagę 10 ostatnich dni miesiąca poprzedzającego okres odsetkowy (kwartał). DB-24 liczy średnią z notowań w dniach 16-25 ostatniego miesiąca. W BPH PBK oprocentowanie ustalane jest raz na 6 miesięcy w oparciu o 6-miesięczny WIBOR. Oznacza to, że zmiany stóp rynkowych przenoszą się na oprocentowanie kredyt z dość znacznym opóźnieniem. Spośród wymienionych banków najbardziej korzystnie prezentuje się BGŻ. Tutaj oprocentowanie określane jest co miesiąc na podstawie średniej stawki WIBOR 3M wyliczonej między 1. a 23. dniem poprzedniego miesiąca. Marże doliczane do tej stawki bazowej nie są jednak najniższe. Na przykład klient, który nie ma rachunku w BGŻ zaciągający kredyt przy udziale własnym poniżej 50 procent może liczyć na marże przynajmniej 2,75 pkt procent. Ostatecznie o atrakcyjności kredytów hipotecznych decydują oczywiście marże. Warto jednak zwrócić uwagę także na zasady ustalania oprocentowania. db - Dziennik Bałtycki

