Mieszkaj za pożyczone
29.04.2003- Ten rok jest bardzo dobry na to, aby zdecydować się na kupno własnego lokum - mówi Bartosz Brzozowski, dyrektor departamentu marketingu MultiBanku. - Przede wszystkim jest ich na rynku bardzo dużo. Poza tym, ich ceny są na jednym z najniższych od kilku lat poziomie. Taka sytuacja może jednak już w przyszłym roku ulec diametralnej zmianie. Ceny nieruchomości z pewnością wzrosną, bo kupno domu lub mieszkania, po wejściu do Unii Europejskiej, okaże się po prostu dobrą lokatą kapitału. Poza tym, od pewnego czasu buduje się jednak coraz mniej lokali mieszkaniowych, więc za rok - dwa, może ich zabraknąć. Jednak niewiele osób może sobie pozwolić na zakup mieszkania za gotówkę. Pozostaje wtedy zaciągnąć kredyt. Choć wielu boi się takiego rozwiązania, to jednak, jeśli rozsądnie wybierzemy ofertę, spłata długu nie będzie dużym obciążeniem. - Dzięki spadkowi stóp procentowych w ostatnim czasie kredyty znacznie potaniały - wyjaśnia Bartosz Brzozowski. - Jeszcze 2 lata temu oprocentowanie kredytu mieszkaniowego wynosiło ok. 16 proc., dziś waha się w granicach 6-8 proc. Poza tym, banki w walce o klienta, pożyczają pieniądze coraz chętniej, rezygnując z wielu formalności. Taką opinię potwierdza Marzena Skowron, doradca finansowy z firmy Expander. - Duża konkurencja na rynku wymusiła dostosowanie tego typu usług do indywidualnych potrzeb kredytobiorców. Większość banków oferuje bardzo dobre warunki zaciągania pożyczek na zakup mieszkania. Dodatkowo zachęcają różnymi promocjami np. niższe oprocentowanie przez pierwszy rok kredytu, zwrot kosztów za ustanowienie hipoteki czy też finansowanie kosztów ubezpieczenia mieszkania. Kredyt mieszkaniowy możemy zaciągnąć w walucie obcej lub złotówkach. To drugie rozwiązanie poleca dziś jednak coraz więcej analityków. Pożyczki w złotówkach stają się coraz tańsze, a przede wszystkim są bezpieczniejsze, bo nie obciążone tzw. ryzykiem kursowym. Anna Chmiel - Dziennik Zachodni

