Kto zapłaci za upadek banku
25.03.2008 Pogłębiający się kryzys bankowy sprawia, że coraz pilniejszą sprawą staje się nadzór nad transgranicznymi grupami finansowymi. Był to jeden z tematów marcowego szczytu Rady Unii Europejskiej. Dotychczasowe dyrektywy bankowe Unii przewidują, że nadzór bankowy w tzw. krajach goszczących (na przykład w Polsce) kontroluje tylko banki zarejestrowane w kraju. Z kolei nadzór w kraju, z którego pochodzi bank macierzysty (na przykład w Niemczech czy we Włoszech), nie jest ani moralnie, ani tym bardziej finansowo odpowiedzialny za ewentualne bankructwo banku w innym kraju. Sytuacja ta nie budziła większych problemów, gdy transgraniczne inwestycje bankowe były rzadkie, a sytuacja finansowa stabilna. Ale w nowych krajach Unii większość banków ma właścicieli zagranicznych. Nadzory bankowe w tych krajach nie mają wystarczających informacji o sytuacji banków macierzystych, pochodzących na ogół z Europy Zachodniej. Teoretycznie może się zdarzyć, że duży bank europejski, aby ratować się przed kłopotami, pogrąży bank w Polsce czy na Węgrzech. Jeszcze niedawno scenariusz taki wydawał się nieprawdopodobny, ale po katastrofie wielkich banków - takich jak brytyjski Norther Rock - piąty bank hipoteczny na...Pełną treść artykułu możesz znaleźć na stronie http://www.gazeta.pl/ Gazeta Wyborcza

