Newsletter

Kredyty dla odważnych

17.07.2002

  Najszybciej znajdują nabywców... luksusowe wille i mieszkania Coraz więcej klientów biur obrotu nieruchomościami korzysta z pomocy banków. Upowszechnia się zwyczaj zaciągania kredytów. Często zmusza do tego sytuacja materialna. Brak gotówki uniemożliwiający kupno niezbędnego mieszkania sprawia, że kupujący decydują się podjąć ryzyko rozłożenia wydatku na raty i spłaty odsetek. W naszych warunkach - przy wysokim oprocentowaniu kredytów, takie decyzje, naturalne i rozpowszechnione w krajach zachodnich (nikt tam nie kupuje nieruchomości za gotówkę), wymagają pewnej odwagi. Opory przez zaciąganiem takich długów wzrastały także z powodu wymagań, jakie banki oceniając zdolności kredytowe, stawiają swoim klientom. - Można zaobserwować duże zróżnicowanie propozycji bankowych - mówi Dorota Rączaszek, właścicielka biura obrotu nieruchomościami DOMASTER. - Zanim mój klient wybrał tę najwłaściwszą dla siebie, analizowaliśmy oferty kilku banków porównując je bardzo dokładnie pod wszystkimi względami. Niektóre banki żądają wyceny rzeczoznawców, czy też wykupienia polisy na życie, co zwiększa koszty. Najdogodniejszy okazał się kredyt we frankach. Miesięczne raty przy kredycie wysokości 80 tys. zł zaciągniętym na 20 lat, wynoszą 500 zł. Gdyby zdecydował się na kredyt w złotówkach, tej samej wysokości i na taki sam okres, każdego miesiąca musiałby spłacać 1.150 zł. Każdy z banków inaczej oceniał zdolność kredytową tego klienta. Niektóre uznały, że mogą mu pożyczyć tylko 25 tys. zł. Z obserwacji pośredników wynika, że ruch na rynku nieruchomości mogłyby ożywić banki udzielające kredytów. Wiele zależy od ich obsługi, której często brakuje cierpliwości i chęci, aby udzielić wyczerpujących informacji, stosownie do indywidualnych warunków i możliwości klienta. Zastój w transakcjach dotyczy zwłaszcza nieruchomości średniej klasy, którymi mogliby być zainteresowani mniej zamożni ludzie. Domy czy mieszkania o wysokim standardzie prędzej znajdują nabywców, z tym że są to stosunkowo rzadsze oferty. W dalszym ciągu panuje czas niskich cen, stwarzając okazję do poczynienia dobrych zakupów. Dom z lat 70. o powierzchni 180 m2 na 50- arowej działce w dość znanej miejscowości Beskidu Żywieckiego został sprzedany za 140 tys. zł. Do sprzedaży za 400 tys. zł, wystawiono 300-metrowy pensjonat w Szczyrku, który był zbudowany przed 20 laty. Przed dwoma laty za segmenty przy ul. Bałtyckiej w Katowicach Panewnikach żądano po 330-300 tysięcy zł. W tym roku taki segment sprzedano za 210 tys. zł. Ceny, które poszły w górę w drugiej połowie lat 90., wróciły do poziomu sprzed około 7 lat. Jak ocenia Bogdan Żuber, właściciel biura obrotu nieruchomościami PROKURENT, przecena nieruchomości sięga 25-30 proc. Jeszcze mocniej dotknęła ona lokali handlowych i biurowych, które choć są wynajmowane za dużo mniejsze pieniądze, stoją puste i od dawna czekają na chętnych. - Ceny ziemi utrzymują się na tym samym poziomie i są uzależnione od lokalizacji i stanu uzbrojenia techniczego. Decydują też prawa podaży i popytu - stwierdza Marian Łuka, właściciel biura obrotu nieruchomociami FORUM. W Bielsku ceny metra kwadratowego działek wahają się w granicach 40-80 zł. W niektórych przypadkach żądają po 100 zł. W Jaworzu, które należy do ekskluzywnej sypalni Bielska, przybyło ostatnio gruntów budowlanych. W ofercie pojawiły się działki w cenie 65 zł za metr kwadratowy. (il) - Dziennik Zachodni
Warto wiedzieć
Kredyty gotówkowe Allianz Banku w Gold Finance 03.03.2010
Gold Finance – Niezależny Doradca Finansowy - rozszerzył ofertę kredytów gotówkowych. Propozycja... więcej
Złe kredyty gospodarstw domowych pobiły rekord 23.02.2010
Zagrożone kredyty gospodarstw domowych wciąż ostro pną się w górę. W styczniu pobiły niechlubny... więcej
Nie było kredytów na karpia i gwiazdkowe prezenty 26.01.2010
Tym razem nie było kredytów na karpia i gwiazdkowe prezenty. Polacy urządzili Święta Bożego Narodzenia... więcej
więcej