Newsletter

Ile kapitału potrzeba bankom

31.10.2006
Działalność bankowa to przede wszystkim biznes. Musi więc być nastawiona na zyski dające akcjonariuszom satysfakcjonującą stopę zwrotu. Doskonałe wyniki sektora bankowego, a także emocje towarzyszące powołaniu sejmowej komisji śledczej oddaliły na plan dalszy kwestię Nowej Umowy Kapitałowej. Można odnieść wrażenie, że o niej zapomniano. Tymczasem zbliżające się jej wprowadzenie w życie może istotnie zmienić zasady funkcjonowania banków. Wprawdzie wśród bankowców toczyła się na ten temat dyskusja, której podstawą były w ostatnim roku dokumenty przygotowane przez Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego, ale miała ona wewnętrzny charakter. Zabrakło głosu niektórych środowisk, zwłaszcza akademickiego. Ciekawe zresztą, że polityka pieniężna ma swoje zaplecze teoretyczne, a w przypadku polityki nadzorczej go brakuje. Wszystkie regulacje w tej dziedzinie są dziełem urzędników bankowych w Bazylei, Brukseli czy w Warszawie. Na razie nie wiąże się nimi żadna refleksja teoretyczna. A przecież na każdej uczelni ekonomicznej jest kierunek czy specjalizacja bankowa, istnieje także instytut bankowy. Te uczelnie zajmują się jednak tylkoopisami obowiązujących regulacji bankowych, także zawartości Nowej Umowy Kapitałowej ( NUK). Również niektórym instytucjom administracji rządowej nie powinno być obojętne, jakie zasady regulują działanie sektora bankowego, który finansuje gospodarkę kraju i jego obywateli. Przecież sposób wyceny ryzyka, a tym samym - poziom wymaganego kapitału bezpośrednio wpływa na poziom cen usług bankowych i kierunki rozdysponowania pieniędzy. W kontekście NUK warto się więc zastanowić nad znaczeniem kapitału w bankach. BEZPIECZEŃSTWO KLIENTA Uważa się powszechnie, że zasady działania banków powinny uniemożliwiać przenoszenie ryzyka na klientów deponujących w nich swoje oszczędności. Uznaje się więc, że ryzykiem należy obciążać właścicieli (akcjonariuszy). Stąd tak duże znaczenie w regulacjach bankowych ma kapitał. Podstawową normą bezpieczeństwa stosowaną w bankowości staje się więc tzw. adekwatność kapitałowa, której poziom oblicza się jako relację między funduszami własnymi a wielkością ryzyka, jaką bank ponosi w bieżącej działalności. Określony bardzo precyzyjnie mechanizm wyliczania adekwatności kapitałowej i ustalona norma (8 proc.) stanowi nie tylko kryterium oceny, ale przede wszystkim określa tempo i kierunek rozwoju działalności...

Pełną treść artykułu możesz znaleźć na stronie http://www.rp.pl/
Rzeczpospolita.pl
Warto wiedzieć
Kredyty gotówkowe Allianz Banku w Gold Finance 03.03.2010
Gold Finance – Niezależny Doradca Finansowy - rozszerzył ofertę kredytów gotówkowych. Propozycja... więcej
Złe kredyty gospodarstw domowych pobiły rekord 23.02.2010
Zagrożone kredyty gospodarstw domowych wciąż ostro pną się w górę. W styczniu pobiły niechlubny... więcej
Nie było kredytów na karpia i gwiazdkowe prezenty 26.01.2010
Tym razem nie było kredytów na karpia i gwiazdkowe prezenty. Polacy urządzili Święta Bożego Narodzenia... więcej
więcej