Ekspert: GE-BPH może zagrozić pozycji PKO BP
06.08.2007 Przejęcie mini-BPH przez amerykański bank GE Money będzie miało znaczenie przede wszystkim dla rynku kredytów zwłaszcza mieszkaniowych, gotówkowych i kart kredytowych. Nowy GE- BPH może nawet zagrozić pozycji PKO BP, rośnie też potężny konkurent dla Lukas Banku, Eurobanku czy Polbanku - uważa analityk Bankier.pl, Michał Macierzyński. W piątek GE Money podpisał umowę z włoskim UniCredit w sprawie kupna za 625,5 mln euro mini-BPH (200 oddziałów wydzielonych z Banku BPH w związku z jego fuzją z Pekao SA). "Biorąc pod uwagę bardzo specyficzny obszar działalności GE Money, przejęcie mini-BPH będzie miało znaczenie przede wszystkim dla rynku kredytów, zwłaszcza mieszkaniowych, gotówkowych i kart kredytowych. W tym ostatnim przypadku bank stanie się pierwszym ich wystawcą w Polsce" - ocenił Macierzyński w analizie przesłanej w sobotę PAP. Jak wyliczył, do 888 tys. już posiadanych przez GE Money kart, dołączy część z 519 tys. klientów Banku BPH (PKO BP, lider na rynku, posiada ich obecnie 972 tys.). "Można też spodziewać się nowej oferty kredytów mieszkaniowych. BPH jeszcze kilka miesięcy temu należał do liderów tego rynku. Utracił swoją pozycję po wycofaniu z oferty kredytów walutowych. Obecnie po połączeniu z GE Money, może nawet zagrozić pozycji PKO BP. Pod tym względem rośnie potężny konkurent dla Lukas Banku, Eurobanku czy Polbanku. Skoro GE Money dobrze radził sobie bez sieci pełnozakresowych placówek, można się spodziewać, że jego nowa pozycja znacząco wzrośnie" - podkreślił analityk. Jego zdaniem, pojawienie się nowego właściciela w...Pełną treść artykułu możesz znaleźć na stronie http://www.gazeta.pl/ Gazeta Wyborcza

