Deweloperzy wciąż dbają głównie o swoje interesy
30.10.2006 W naszym rankingu za dobrą umowę deweloperzy mogli otrzymać maksymalnie 16 punktów. Tyle nie zdobył żaden. Wielu z nich dba bowiem o to, żeby samemu mieć jak najmniej zobowiązań wobec klienta. Często nie podają nawet konkretnej daty oddania lokalu. Coraz częściej deweloperzy sprzedają mieszkania, zanim jeszcze dostaną pozwolenie na ich budowę. Wtedy proponują klientom tzw. umowę rezerwacyjną. Jeżeli dostaliśmy od nich umowę rezerwacyjną, w której były warunki umowy przedwstępnej, taką umowę analizowaliśmy. Z reguły bowiem, podpisując taką umowę, klient musi wpłacić od kilku do nawet 20 tys. zł i czekać, aż firma dostanie prawomocne pozwolenie na budowę. Jeżeli nie otrzyma go np. w ciągu trzech miesięcy, zwykle zwraca niedoszłemu klientowi wpłaconą zaliczkę. Jeżeli jednak ten - zniecierpliwiony przedłużającym się czekaniem na rozpoczęcie inwestycji - zrezygnuje z zakupu mieszkania, musi liczyć się ze stratą pieniędzy. Punkty przyznawaliśmy więc tym deweloperom, którzy w umowach informowali, że posiadają już prawomocne pozwolenie na budowę. Uwaga, jeżeli dostaliśmy od dewelopera umowę rezerwacyjną, w której nie było warunków umowy przedwstępnej, takiej umowy nie braliśmy pod uwagę - deweloper z rankingu wypadał. Co oferują Oceniając umowy, zwracaliśmy uwagę na to, czy w umowie zostały podane dane dotyczące dewelopera umożliwiające klientowi sprawdzenie go przed rozpoczęciem współpracy. Punktowaliśmy te firmy, które podawały nie tylko swój adres, ale i numer, pod którym są zarejestrowane w Krajowym...Pełną treść artykułu możesz znaleźć na stronie http://www.rp.pl/ Rzeczpospolita.pl

